Tomasz Lis znany jest z publicznego poniżania i obrażania ludzi (przypomnijmy: Lis „kurwi” ; Lis poniża kobietę na antenie). Tak bywa z ludźmi, którzy za bardzo uwierzyli w swoją „wielkość” – sądzą, że usprawiedliwia ona traktowanie podwładnych z góry. Zdaje się, że Tomek przekracza jednak trochę akceptowalne normy, nawet dla „dupków”.

W Dzienniku ukazał się bardzo ostry tekst na temat Lisów. Zbiera opinie wielu ich poniżanych byłych podwładnych. Wyłania się z tego obraz, który zaskoczył nawet nas (choć zdajemy sobie sprawę, że to ludzie, którzy doprowadzili do tego, że nikt ich już nie lubi w ich środowisku). Tomek Lis pracując w Polsacie podobno gnoił i zaszczuwał ludzi, którzy mu z różnych powodów nie pasowali. Wystarczyło, że ktoś mu czymś podpadł (a być może też był zagrożeniem dla jego pozycji), by Lis publicznie ośmieszał go przy jego kolegach i traktował jak śmiecia.

Oto sytuacje przytoczone przez jego podwładnych:

Gdy jeden z dziennikarzy nagrał swój komentarz, stojąc przed kamerą w kasku, Lis komentował ten pomysł na forum całego newsroomu: „Teraz już wiemy, jak wygląda chuj w kasku„.

Gdy dziennikarz zbyt miękkim głosem czytał materiał, Lis pytał: „Co ty, pedałem jesteś? Może byś przerżnął jakąś kobietę i zaczął czytać jak mężczyzna?”

Gdy był niezadowolony, krzyczał: „Z chujem się na łby pozamieniałeś?”

Dostawało się wszystkim, nawet Hani, którą Lis pytał czasem: Gdzieś ty mózg zostawiła?”

Poza tym wydało się, że Lis… wpisuje pozytywne komentarze na swój temat w internecie! Oczywiście anonimowo!

Zdarzało mu się zaczynać poranne kolegia od przejrzenia internetu, by odszukać wszystkie wpisy na swój temat i temat swej przyjaciółki – donosi Dziennik. Czasem na tzw. zwyżce, czyli specjalnym podium w newsroomie, potrafił bez zażenowania pod rozmaitymi nickami na gazetowych forach komentować w sieci nie tylko bieżące wydarzenia polityczne. A kiedy plątały mu się już nicki, Hanka pomagała mu założyć nowe konta.

Nie ma podobnych wpisów.