Pewien sycylijski przedsiębiorca budowlany, przeniesiony z więzienia do aresztu domowego, chciał wrócić za kratki, żeby nie mieć do czynienia z kłótliwą żoną – donoszą włoskie media.
30-letni Santo Gambino z Villabate koło Palermo został skazany za zanieczyszczanie środowiska niebezpiecznymi odpadami. Po jakimś czasie karę więzienia zamieniono mu na areszt domowy. Wkrótce Gambino przyszedł jednak na posterunek i poprosił, żeby zamknięto go z powrotem.

Tłumaczył, że woli więzienie, bo nie chce się kłócić z żoną, która zarzuca mu, że daje za mało pieniędzy na utrzymanie ich dwojga dzieci.

Policjanci nie okazali wyrozumiałości – kazali mu wrócić do domu i dogadać się z żoną.

źródło: onet.pl

Polecamy także :

  1. Nas przestał płacić alimenty! Wykrakaliśmy. Niedawno pisaliśmy, że Nas ma ogromne problemy finansowe i jego wkrótce była żona, Kelis, oraz synek nie zobaczą prędko alimentów. W 2006 i 2007 roku nie zapłacił żadnego podatku i teraz fiskus postanowił się upomnieć o swoje. Po podliczeniu wszystkie nieuregulowane rachunki dały ogromną kwotę 2,5 miliona dolarów długu! Raper złożył właśnie sprawę w [...]...