Przez kilka ostatnich dni fani Timbalanda z wielkim strachem śledzili przebieg afery koncertowej. Sławny producent i muzyk miał wystąpić tego samego dnia w paru miastach naraz! Wczoraj odbył się koncert w Krakowie. Timbaland dotrzymał słowa i pojawił się przed polską publicznością. Przynajmniej naszych fanów nie zawiódł, czego nie można powiedzieć o miłośnikach jego twórczości w Australii i Finlandii.


Nasza agencja zabukowała występ Timbalanda wiele miesięcy temu. Nie jesteśmy odpowiedzialni za to, co wydarzyło się w Australii, gdzie organizator musiał odwołać występy artysty. To nie Timbaland zażartował ze swoich australijskich fanów - powiedział Super Expressowi Mikołaj Ziółkowski, współorganizator koncertu.

Nagłośniony aferą i od dawna oczekiwany koncert nie zachwycił jednak publiczności. Timbaland grał z playbacku! Wszystkie partie wokalne wykonał jego współpracownik. Rozczarowana widownia skandowała: “Zaśpiewaj na żywo!”.

Polecamy także :

  1. Doda zasłabła na koncercie! W sobotę na warszawskim Bemowie Doda miała zaśpiewać po zespole Feel, który dwukrotnie zgarnął jej...
  2. Pijany Gawliński obraża uczucia religijne! Ciąg dalszy pijackich ekscesów Roberta Gawlińskiego. Niedawno w stanie wskazującym na (nie tylko alkoholowe) upojenie,...
  3. Gawliński naćpany na koncercie? Robert Gawliński robi wszystko, by stracić szacunek fanów. Odnosi się do nich zupełnie bez szacunku,...