Czyżby śpiewanie nie było jego prawdziwą pasją i śpiewa tylko po to, aby się dorobić?

Otóż wszystko na to wskazuje, Stachurski sam się do tego przyznał: „Nie będę miał urlopu w tym roku. Będę łoił kapuchę na koncertach.”

Przez całe wakacje piosenkarz dorobi się niezłej kasy, za jeden koncert otrzyma 40 tys. złotych.

Stachurski sam jednak przyznaje przed wszystkimi: „Tworzę muzykę, która podoba się wielu ludziom, a przy okazji nieźle zarabiam. Nigdy nie ukrywałem, że robię to dla pieniędzy”.Teraz nie pozostaje nam chyba nic innego, jak zapisać się na lekcję śpiewu.

Nie ma podobnych wpisów.