Kasię Skrzynecką spotkała podczas zakupów bardzo krępująca sytuacja. Ochroniarz posądził ją o bycie złodziejką. Gdy wychodziła z pełną siatką ze sklepu z kosmetykami, bramka przy wyjściu zaczęła piszczeć.

Ochrona sklepu natychmiast rusza w stronę Skrzyneckiej – stopniuje napięcie Super Express. Ona – choć potraktowano ją jak złodziejkę – ani na chwilę nie traci panowania nad sobą. A mogła przecież wywołać awanturę. Niejedna gwiazda dostałaby szału, gdyby prcownik ochrony zrobił jej przeszukanie. Ale Kasia ma wielką klasę.

Innymi słowy według tabloidu o klasie świadczy to, że człowiek zachowuje się normalnie.

Takie sytuacje zdarzają mi się pięć razy dziennie – mówi w rozmowie z Super Expressem aktorka [5 razy dziennie posądzają ją o kradzież?]. Dobrze, że produkty są zabezpieczone i kontrolowane – dodaje. Czyż nie jest wielka? – zachwyca się tabloid.

Nie ma podobnych wpisów.