Tym razem naprawdę ją poniosło. To już nie zwykła krytyka gwiazdy, której zazdrości popularności i przystojnego faceta. Z nowego wpisu Sary May zieje jakaś nienawiść do Alicji Bachledy-Curuś. „Pinda”, która „rozwala nogi”…? Dziewczyna się już chyba zupełnie pogubiła.

Sara May, Katarzyna Szczołek, Alicja Bachleda-Curuś

Jak stać się lubianą i docenianą aktorką? – pyta się sama siebie Szczołek na blogu. I odpowiada:

-niewiele osiągać w Polsce
-mieć przeciętne zdolności
-być nijaką i mdłą
-preferowany charakter cichej szarej myszki
-pojechać do USA
-przespać się z kim trzeba, najlepiej ze znanym aktorem zmieniającym kobiety jak rękawiczki
-zajść w ciążę
-i gotowa Bachleda Curuś

No i w Polsce okrzykną cię wielką aktorką, robiącą karierę za oceanem. Nie omieszkają dodać, że jesteś piękna i utalentowana – pisze zazdrosna Szczołek. A propozycje zdobienia okładek kobiecych pism i reklamowania kosmetyków będą napływać jak świeże bułeczki. I z czego tu być dumnym?

Jak można ludziom taką ciemnotę wciskać, że ona jest jakąś dobrą aktorką? – oburza się. Nie lepiej określić zgodnie z rzeczywistością, że to zwykła pinda, przeciętna aktoreczka, która wiedziała, przed kim nogi rozwalić?

A jak zostanie zapamiętana Kasia Szczołek?
źródło: pudelek.pl

Polecamy także :

  1. Alicja: „Colin nie jest gwiazdą!” Kinga Rusin to jak na razie jedyna osoba, której udało się dotrzeć do Alicji Bachledy-Curuś. Prowadząca You Can Dance zdołała porozmawiać z aktorką i wypytać ją, jak wygląda jej nowe, hollywoodzkie życie z Colinem Farrellem. Wraz z początkiem nowego roku Dzień Dobry TVN postanowił przypomnieć wywiad z trzecią największą gwiazdą poprzedniego roku. Wtedy dowiedzieliśmy się, [...]...