Miley Cyrus dołączyła do grona sław, które wraz z kolejnymi milionami na koncie stopniowo utraciły zdolność logicznego myślenia. Piosenkarka, która zarabia dzięki sławie i rozpoznawalności udzieliła niedawno wywiadu, w którym twierdzi, że to nie ona jest odpowiedzialna za to, że tak często trafia do mediów. Utrzymuje, że skandale z nią związane są rozdmuchiwane przez dziennikarzy.

Miley Cyrus

Ludzie zawsze będą twierdzić, że za dużo pracuję, że jest mnie za dużo w mediach i robię wszystko, by być w centrum zainteresowaniu – powiedziała Miley. Prawda jest taka, że nie zależy mi na niczyim zainteresowaniu.

Chcę, żeby ludzie zrozumieli, że jestem ogromnie wdzięczna za to, co w życiu robię. Kocham sławę. Najbardziej zależy mi na fanach i ich oddaniu – dodaje z miażdżąca logiką idolka nastolatek. Nic nie poradzę na to, że pod moim domem siedzi czterdziestu paparazzi, którzy nie mogą się doczekać, by zrobić mi zdjęcie.

Nie rozumiemy tych siedzących w krzakach paparazzi. Wystarczy przecież amatorski aparat samej piosenkarki, by zobaczyć jej półnagie zdjęcia w internecie. Oczywiście wcale nie umieszcza ich tam, aby przykuć uwagę fanów…

źródło: pudelek.pl

Polecamy także :

  1. Pamela Anderson bez makijażu Pamela Anderson bez makijażu „przyłapana” przez paparazzi przed treningiem w Los Angeles Pamela Anderson należy do ulubionych „celów” amerykańskich paparazzi. Największa seksbomba lat 90. ubiegłego wieku, która w tym roku skończy 43 lata, ciągle prezentuje się świetnie, jak na swój wiek. I to nawet, gdy fotograf z zaskoczenia robi jej zdjęcie przed domem, gdy wychodzi [...]...
  2. Jestem najfajniejszą laską na świecie! Miley Cyrus, kreowana na wzór dla Amerykańskich nastolatków i „dziewczyna z sąsiedztwa” powoli chyba zapomina, komu zawdzięcza swoją popularność. Gwiazdka Disneya, która niedawno z politowaniem tłumaczyła kierownikowi restauracji kim jest, w jednym z niedawnych wywiadów dała niezły upust swojemu braku skromności. Zapytana o to, czy czuje się skrępowana poznając inne, znacznie większe od siebie gwiazdy, [...]...