Miley Cyrus już dwukrotnie została najbogatszą nastoletnią gwiazdą. Opływająca w dostatki nastolatka zawsze bardzo starała się podkreślać, że jest „normalną dziewczyną” o takich samych problemach jak jej fani. W swoich piosenkach kreowała się na wrażliwą i empatyczną gwiazdę. Jednak, gdy podczas ostatniej wizyty w Londynie zaczepił ją bezdomny, udawała, że go w ogóle nie widzi. Niestety świadkami całego zdarzenia byli fani gwiazdy, którzy potem nie kryli swojego zdegustowania zachowaniem idolki.

Grzecznie poprosił ją o kilka funtów. Udała, że w ogóle go nie widzi i wsiadła do swojej limuzyny – relacjonuje jednak z fanek. Zachowała się okropnie. To mi otworzyło oczy, już wiem, jaka jest naprawdę. Jak można tak źle potraktować biednego człowieka?

Kilkoro fanów stwierdziło również, że nie mają zamiaru kupować następnych albumów Miley. Na koncie ma już kilkadziesiąt milionów, a nie jest w stanie się nimi podzielić z najbardziej potrzebującymi.

Przypomnijmy, że piosenkarka została ostatnio nagrodzona tytułem ”Obywatela Pełnego Współczucia” za swój stosunek do… kurczaków. Widać nie żywi tych uczuć wobec ludzi.

źródło: pudelek.pl

Polecamy także :

  1. Nietypowa zemsta kilku kochanek Sędzia z Wisconsin w Stanach Zjednoczonych zdecydował, że jest wystarczająco dużo dowodów na to, by postawić przed sądem cztery kobiety, które brały udział w nietypowej schadzce w motelu. Mężczyzna, który został zwabiony do pokoju hotelowego, został przywiązany do łóżka i skończył z przyklejonym do brzucha penisem. Sędzia wydał orzeczenie po przesłuchaniu rzekomej ofiary. Mężczyzna spędził [...]...
  2. Jestem najfajniejszą laską na świecie! Miley Cyrus, kreowana na wzór dla Amerykańskich nastolatków i „dziewczyna z sąsiedztwa” powoli chyba zapomina, komu zawdzięcza swoją popularność. Gwiazdka Disneya, która niedawno z politowaniem tłumaczyła kierownikowi restauracji kim jest, w jednym z niedawnych wywiadów dała niezły upust swojemu braku skromności. Zapytana o to, czy czuje się skrępowana poznając inne, znacznie większe od siebie gwiazdy, [...]...