„Boję się. Nie znam się na tym całym show-biznesie” – wyznał Michał „Misiek” Kotereski w rozmowie z dwutygodnikiem „Viva!”, odsłaniając swoją prawdziwą (?) twarz.

„Jestem inny niż wszyscy myślą – mówi – Zdaję sobie doskonale sprawę, że w telewizji nigdy nie jest się do końca sobą (…).” „Kiedy ze wszystkiego żartuje, to ludzie o wiele więcej wybaczają, uważają, że jesteś takim niegroźnym świrem. A ja zawsze byłem zahukany, zakompleksiony, zamknięty w sobie” – zdradza.


Stąd też tak bardzo potrzebne było mu wsparcie ze strony starszego kolegi, który traktuje go jak brata, Kuby Wojewódzkiego. Misiek przyznał, że Wojewódzki zawsze był dla niego idolem. „I potem wydzwaniałem do niego z każdą głupotą. Trochę mnie ten show-biznes na początku przytłoczył i miałem nadzieję, że on mnie będzie ratował z każdej opresji.” – opowiada.

Kto by przypuszczał, że tak pewny siebie „świr” poza ekranem telewizorów jest tak naprawdę rozsądnym i nieco przestraszonym chłopcem? A może to tylko kolejna poza showmana, który znakomicie potrafi kreować swój wizerunek?

Jaki tak naprawdę jest Michał „Misiek” Kotereski?

Polecamy także :

  1. Wiśniewski: „Nie jestem uzależniony!” Michał Wiśniewski postanowił wybronić się w wywiadzie dla Gali z zarzutów, że się skończył i zbankrutował. Twierdzi, że jego czas jeszcze nadejdzie. Po pięśdziesiątce… Cóż, życzymy sukcesów, ale jego wypowiedzi nie brzmią zbyt przekonująco. Wygląda na to, że naprawdę ma poważne problemy finansowe. - Twoje pięć minut już minęło? - Miałem swoje pięć minut, a [...]...
  2. „Podczas koncertu PIŁ NA SCENIE WÓDKĘ!” To koniec? Michał Wiśniewski jest na dobrej drodze, by bezpowrotnie zniechęcić do siebie resztki fanów, które jeszcze zachowały się na obczyźnie. Właściwie już to chyba zrobił. Podczas ostatniej „trasy koncertowej” po Stanach. Jak donosi Na żywo na tych kilku koncertach lider Ich Troje zajmował się głównie piciem. Michał był w depresji i sprawiał wrażenie jakby na niczym [...]...