79-latek zmarł, kiedy po gwałtownym kichnięciu nastąpił u niego wylew krwi do mózgu – podaje brytyjski dziennik “The Daily Mail”. Emerytowany inżynier John Oram mieszkał w domu opieki w hrabstwie Devon (południowo-zachodnia Anglia). Już wcześniej zwrócił uwagę personelu. Pielęgniarki wspominają, że mężczyzna kichał “wyjątkowo głośno i gwałtownie”.

Jego syn Mark był zaskoczony, że coś tak “nieszkodliwego” jak kichnięcie, może go zabić. Oram miał cukrzycę, od kilkudziesięciu lat cierpiał też na choroby serca. Przyjmował lek o nazwie Warfaryna – znoszący krzepnięcie krwi.

- Kichnięcie w połączeniu z przyjmowaniem Warfaryny mogło być przyczyną śmierci – mówi dr John Bridger. – Nawet drobny uraz może w takim przypadku prowadzić do krwotoku – dodaje.

źródło: onet.pl

Polecamy także :

  1. Najgłupszy złodziej świata Gdyby nagrody Darwina przyznawano za najbardziej skuteczny sposób pójścia do więzienia, pewien złodziej z Pensylwanii wygrałby w cuglach. Bandyta okradł policjanta w toalecie podczas konferencji. Kiedy tylko wyszedł z łazienki, natknął się na… 300 kolegów swojej ofiary. Emerytowany komisarz policji John Comparetto był dość zaskoczony, kiedy w przerwie konferencji udał się do łazienki. Czekał tam na [...]...