Radek Majdan wiedział, co robi trzymając się jak rzep swojej byłej żony. Najwyraźniej jej pieniądze i pozycja w show-biznesie warte są każdego upokorzenia ze strony starzejącego się piłkarza o wątłym owłosieniu.

Po kilku tygodniach cwaniakowania Radzio wrócił do niej na klęczkach i już widać pierwsze efekty. Jak donosi Fakt, Dorota jest właśnie w trakcie załatwiania mu pracy w telewizji.

Rabczewska wydzwania do szefów stacji telewizyjnych, histerycznie żądając, żeby zatrudnili jej byłego męża w jednym z programów rozrywkowych – pisze tabloid, powołując się na pracownika jednej z firm zajmujących się produkcją wielkich show.

Podobno jest tak zdesperowana, że nawet nie chce słyszeć o tym, że Radzio nie nadaje się do żadnego show. A przecież Majdan znany jest głównie jako facet śpiewającej gwiazdki, a nie niezależny gwiazdor.

W tej chwili Majdan znany jest już głównie jako facet bijący po pijaku policjantów. Sam na to ciężko zapracował – chodził z tym tematem do wszystkich możliwych talk show, co zresztą sama Dorota nazwała żenadą. Zabawne, że uważa, że po tym wszystkim występy w Gwiazdy tańczą na lodzie żenadą nie będą…

źródło: pudelek.pl

Polecamy także :

  1. Doda do Radka: “Za ile się sprzedałeś?” Wygląda na to, że Doda niezbyt dobrze radzi sobie z faktem, że jej były mąż robi dalszą karierę bez jej udziału. Do tej pory wydawało się, że Radek aktywny w show biznesie może być tylko dzięki Dorocie, jednak od Tańca z gwiazdami wszystko się zmieniło. To wyraźnie nie podoba się Rabczewskiej. Jak twierdzi Radzio w rozmowie [...]...
  2. Doda wyrzucona z klubu! Może to się wydać nieprawdopodobne, ale nawet gwiazdy bywają wypraszane z klubów. Nawet tak wielkie i różowe jak Doda. Nasza informatorka wspomina zabawną (jak dla kogo sytuację, jakiej doświadczyła biedna Dorota w tę środę w znanym warszawskim klubie Enklawa. Miała na sobie takie same buciska, jak te w waszym artykule – wspomina nasz informator. [...]...
  3. Doda ukradła cytat… Sinatrze! Przedwczoraj pisaliśmy o kupionym przez Dodę w Stanach lamborghini za 1 300 000 zł. Podobno najpierw napaliła się na ferrari, ale później zakochała się właśnie w żółtym aucie, które niedługo zostanie przesłane jej do kraju. Szybką zmianę decyzji tłumaczyła: Ferrari jeżdżą ci, którzy chcą być kimś. Lamborghini zaś ci, którzy już kimś są. Oczywiście chciała tym [...]...