Denise Richards przyznała się do trzech operacji plastycznych biustu…

W wywiadzie radiowym aktorka zdradziła, że po raz pierwszy poszła pod nóż jako nastolatka.

- Miałam 19 lat, byłam płaska jak deska a moja współlokatorka miała najpiękniejsze piersi pod słońcem. Sztuczne. Popatrzyłam na nią i pomyślałam: „To takie można sobie kupić?”.

Jak głupia pobiegłam do chirurga i poddałam się zabiegowi. Nowe piersi okazały się za duże, nieproporcjonalne w stosunku do reszty mojego ciała, więc zgłosiłam się do innego lekarza na poprawki. Ten też się nie popisał i zamiast włożyć mniejsze implanty, wszył większe.

Dopiero po trzeciej operacji byłam zadowolona. Mam apel do młodych dziewcząt: nie idźcie pod skalpel! Do takiej decyzji trzeba dojrzeć.

źródło: onet.pl

Nie ma podobnych wpisów.